Aparat mi się zniszczył, a wszystko

Piątek, 11 maja 2007 · Komentarze(9)
Aparat mi się zniszczył, a wszystko przez ten wiatr :(
wyjechałem zza linii zabudowy jadąc dość szybko i tak wiatr we mnie uderzył że straciłem równowagę i poleciałem na asfalt, obijając się o drogę aparat roztrzaskał się, który miałem w tylnej kieszonce, już nie będzie fotków gniotków :PP
pogoda zwykle mi nie przeszkadza, ale to co się dzisiaj wyprawiało to było przegięcie ;/

pzdr
czy było pięknie??
no pewnie że tak :D :D

Komentarze (9)

są jeszcze takie wynalazki jak torebka podsiodłowa ;P mało jest to wygodne, ale chociażbym zaliczyła 3 loty to aparat cały ;)
Ale co ja gadam, przecież jeżdże tak wolno że aparat mogłabym na szyji trzymać hehehe

Anonimowa agenciara 07:47 czwartek, 17 maja 2007

Szkoda szkoda, bo fajne foty były z Twoich okolic. ja teraz jeżdze w takich spodniach że aparat mam w bocznej kieszonce i się czasami zastanawiam kiedy będzie gleba i aparat poleci...a gleby daaaawno nie było, więc najbliższa się zbliża ;/

blase 23:31 środa, 16 maja 2007

nic się z aparatu nie udało odzyskać, jedynie kartę pamięci ,
będzie jako zapas do następnego aparatu jeżeli takowy sobie sprawię
ale nie będzie to bliska przyszłość

:|

zielak 20:21 środa, 16 maja 2007

szkoda, bo fajne foty z Twoich okolic.
Mnie wczoraj też o mało nie zdmuchneło z wału, do tego jaza po ciemnosci koleinami. Sytuacje były;)

blase 08:33 sobota, 12 maja 2007

oj chlip chlip niech ja dorwę te zimne i ciepłe fronty atmosferyczne co Cię tak pokiereszowały, to nogi z d......... powyrywam ;P
i aparacik ;((
a może da się jeszcze go ocucić?

Aga 08:02 sobota, 12 maja 2007

Zielak - jakbyś woził cegłówki w plecaku to by Cię wiaterek nie zdmuchnął ;D
Od dzisiaj oprócz dętki i łatek oraz pompki pamiętaj o cegłówce sztuk 1 albo 2 ;D
Bo cegła waży kilogram i pół cegły więc Cię nie zwieje ;P
Pozdrawiam oczywiście

kosma100 01:08 sobota, 12 maja 2007

Biedny Zielak, pewnie obejżał się za jakąś dziewoją i dlatego miał kraksę :D

I mimo to było pięknie... fajnie, fajnie - też bym tak chciał się z wszystkiego cieszyć :)

pzdr!

Mlynarz 00:34 sobota, 12 maja 2007

tak, nie będę się nad sobą użalał ;/

to musiało być wielce efektywne :D

zielak 23:27 piątek, 11 maja 2007

Buuuuuuuuuuuuuu jaka nieodżałowana strata :(
A co z Tobą? W całości jesteś?
Jeśli nie napisałeś, że jesteś w białym, twardym ubranku to czyli kości całe ;)

Fajnie że i tak było pięknie ;P
Kosmacz ;P

kosma100 23:24 piątek, 11 maja 2007
Komentowanie jest wyłączone.