A dzisiaj na treningu byłem z Mariuszem Kowalem i Pawłem Szpilą, Mario MOCNO dawał na podjazdach :D paliło w nogach :P ale na płaskim i z góry jechaliśmy w tlenie.
Vmax 73,8km/h
szkoda mi jutrzejszego dnia.. dlatego że nie wsiądę na rower...
Dzisiaj jak wyjechałem z domu wiaterek dobrze dawał w plecy, po 2-3km zobaczyłem w oddali przed sobą jakiegoś kolarza, więc stanąłem w korby i mocno dokręciłem i dogoniłem go, okazało się że to Andrzej Kaiser, są cała ekipą DHL Author na zgrupowaniu w Polanicy. Spytałem się grzecznie czy mogę z nim jechać; nie miał nic przeciwko. Mocno dokręcał, ale dzielnie się trzymałem, dawałem zmiany. Dał mi wiele cennych wskazówek, jak trenować, o sprzęcie, okazało się że to równy gość!! :D jechaliśmy po małych górkach, jak jechaliśmy przez Polanicę odbił do swojego hotelu gdzie mieszka, zaprosił mnie nawet na trening w sobotę, gdzie będzie jechać cała ekipa DHL.
Średnia wyszła nawet duża, jak na jazdę po górkach :P
Dzisiaj miałem pierwszy poważny wypad w teren, zapuściłem się w Góry Bystrzyckie, szkoda tylko że nie sprawdziłem baterii w aparacie i po 3 zdjęciach już mi padł. Co do szlaku byłem przekonany że będzie jeszcze dużo śniegu, ale służby leśne które w ostatnich miesiącach namiętnie wycinają lasy dobrze rozjeździły leśne szutrówki.
Nie zapomniałem o Mlynarzu i Cześku i dokręciłem dzisiaj brakujące 1800m ;)
Tak jak wczoraj plus mały bonus w postaci kilku płaskich odcinków, pogoda cud miód!! wyśmienita!! bez wiatru!! aaaaaa... cudownieee <buja w obłokach> brakuje mi tylko towarzystwa na przejażdżki.. ale i tak jestem zadowolony na maxa..