Dzisiaj wyjechał wcześnie o 8 rano, nie to co Kosma(6) czy Darecki(5) ale dla mnie to bardzo wcześnie;) nie miałem dzisiaj pracy to mogłem sobie na to pozwolić.
jeździłem głównie po górach bystrzyckich, mam na szczyt niedaleko, jakieś 3km od domu, na jednym zdjęciu widać moją wioseczkę.
Pojeździł bym sobie jeszcze troszkę ale złapałem kapciuszka i strasznie się zeźliłem i zjechałem na flaku do domu :(
bo to tak dla przyjemności czasem coś cyknę, a po drugie mój aparat wcale nie jest taki mały, i niezbyt wygodnie się go wozi ;) ale głównie skupiam się na jeździe + podziwianie otoczenie(bez zsiadania z siodełka) :D
Ja też dętek, ani łatek nie wożę :D Tylko uważam, że to bardzo niedobrze hehe Muszę zmienić swoje postępowanie, bo już raz do domu waliłem z buta 10 km hehe
Czasem zdarzy się jednak, że mam ze sobą dętkę (ale to jak już jadę powyżej stówy), tylko co z tego... pompki brak :D
pozdrawiam!
Super dzisiaj wypad miałeś! Fotki przyjemnie się ogląda. Aż chce się jechać w Twoje okolice :)
ten kamienny chłopek to Strażnik Wieczności :) czyli drogi która ciągnie się przez 8 km, położona jest w linii prostej, na jednej fotce próbuje to przedstawić , ale nie do końca mi wyszło.