Aparat mi się zniszczył, a wszystko przez ten wiatr :( wyjechałem zza linii zabudowy jadąc dość szybko i tak wiatr we mnie uderzył że straciłem równowagę i poleciałem na asfalt, obijając się o drogę aparat roztrzaskał się, który miałem w tylnej kieszonce, już nie będzie fotków gniotków :PP pogoda zwykle mi nie przeszkadza, ale to co się dzisiaj wyprawiało to było przegięcie ;/
Wygrał napierator KAISER Andrzej, później ktoś z Rosji, Ukrainy i takie tam :PP ja byłem 20 open, nie znam jeszcze czasu. atmosfera była super, mimo padającego ciągle deszczu.
Miałem dzisiaj sobie odpuścić, ale pogoda tylko zachęcała do jazdy. Przejrzystość powietrza było super, więc zapakowałem aparat do kieszonki, oczywiście obok pompki i dętek:) kluczyków i batoników <mniam> Plan-pojeździć po górkach, większych. Więc już podczas kręcenia ustaliłem że wjadę na Puchaczówkę, Przełęcz Złotą i pod Ożarów(pamiętny dla mnie podjazd, jedyny na którym zmarzłem, było to w 2004r miałem już w nogach ok 230km a pogoda była do bani) następnie przez Kłodzko do Polanicy Zdr i ostatni ale już mały 2km podjazd do domu.
zdjęć jako takich nie porobiłem(wartych pokazania) ale po drodze spotkałem kolegę z internatu z którym mieszkałem 1 rok w internacie we Wrocławiu, przyjechał z dziewczyną na kilka dni do Stronia Śl, ale ten świat mały, hehe, on jest z Gliwic. ale leniuszki z nich, nie mieli zamiaru po górkach chodzić, nic tylko LB :D